Wyznania gadżeciary.

Jestem gadżeciarą szczęściarą. Gadżeciarą, bo uwielbiam gromadzić wokół siebie przeróżne przedmioty związane z moimi zainteresowaniami, a już zwłaszcza szydełka, nożyczki, kolorowe guziki, tasiemki, szpilki i inne cuda. Szczęściarą, bo mam wokół siebie ludzi, dzięki którym mogę realizować te swoje zachciejstwa.

I tak ostatnio stałam się posiadaczką wspaniałych japońskich szydełek marki Tulip, które przyleciały do wprost z Japonii, dzięki uprzejmości Pani Hani, której bardzo dziękuję jeszcze raz :)

Tulip Crochet Sorbet hooks.




Ale jakby tego szczęścia było mało, wkrótce potem stałam się posiadaczką równie wspaniałych szydełek tej samej marki, ale takich, o których marzyłam jedynie skrycie...

Tulip Etimo Rose





Ukochana dotąd marka Clover (swoją drogą: uwielbiać jej nie przestanę! Clover Amour są wspaniałe) musi od teraz dzielić w moim sercu miejsce razem z Tulip ;) Aż strach się bać co będzie, jeśli spełni się moje ostatnie szydełkowe marzenie i do kolekcji dołączy Hamanaka RakuRaku... ;)

I stało się, co miało się stać ;) Do kompletu dołączyły Hamanaka RakuRaku :)



Dla Pani Hani wykonałam misia, którego zaprojektowała Lilleliis. Przypomina mi on misia, jakiego sama miałam w dzieciństwie :)


5 komentarzy:

  1. szydełka przepiękne ... ZAZDROSZCZE szczerze :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zestaw szydełek - marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A za kilka dni jeszcze dotrze zestaw Hamanaka RakuRaku :)

      Usuń
  3. gdzie mogę kupić 100% japońskie takie cudeńka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce w Decorehand. Poza tym na amazon.com lub amazon.co.uk :)

      Usuń