Konkursy, współpraca

NIE SPONSORUJĘ ZABAWEK W KONKURSACH!
NIE PRZEKAZUJĘ ZABAWEK DO TESTOWANIA!
NIE PRZEKAZUJĘ ZABAWEK NA AUKCJE CHARYTATYWNE!

Wyprodukowanie jednej zabawki zajmuje 1-2 dni, a są i takie, przy których spędzam 50h. Jak widać, produkcja jest nisko wydajna, a żebym mogła 'wyjść na swoje' przy tego typu działalności, muszę się nieźle nadłubać.

Wątpię w to, że polubienie mojej strony na FB przez rzeszę osób z fanpejdża osoby, z którą organizuję konkursu, wpłynie znacząco na zwiększenie mojej sprzedaży. Liczę raczej na fanów i obserwatorów, którzy są świadomi tego, co mam do zaoferowania, lajkują bo rzeczywiście lubią a nie dlatego, że wymaga tego regulamin rozdawajki. Można kupić fanów nawet na portalach aukcyjnych. Ale nie o to w tym chodzi i bardzo bym chciała, żeby osoby, które proszą mnie o fanty miały tego pełną świadomość. Może i nie mam 2k fanów, ale za to moi fani są wierni :)

Podobna kwestia dotyczy przekazywania rzeczy do testowania. Nie mogę wciąż zrozumieć, co ma być testowane? Jakim testom mają być poddane moje zabawki? :) Poza tym co to za obiektywizm, skoro już na wstępie obiecujecie pozytywną opinię? :) Kupcie, będziecie mieli prawo powiedzieć to, co naprawdę sądzicie, a nie to, co należy, bo wynika ze zobowiązania :) (vide: http://claudittemisscooking.blogspot.com/2014/01/handmade-polecam-blogi.html).

Istnieją Blogerzy, których bardzo lubię i śledzę, co się u nich dzieje. I podarowuję im czasem coś od siebie :) bez zobowiązań żadnych :) (vide: http://matkanaturawielepiej.blogspot.com/2014/01/zuch-dziewczyna.html). Bez żadnego dodatkowego powodu. Po prostu ich lubię :)

Sama też czasem sobie wybieram blogerów i blogerki do współpracy. Wybór jest absolutnie subiektywny, a to, czym się kieruję, jest nieodgadnione czasem nawet dla mnie samej ;))

Jeszcze inaczej rzecz ma się w przypadku aukcji charytatywnych, bazarków pomocowych i innych tego typu akcji organizowanych dla przeróżnych potrzebujących. Choćbym bardzo chciała, nie mogę zaangażować się w pomoc dla każdego, kto mnie o to prosi. Ubolewam nad tym, ale nie rozciągnę doby, żeby móc więcej pracować. Zaangażowałam się w pomoc dla Elizki Banickiej, kilka razy pomogłam też w ramach internetowych aukcji od rękodzielników dla podopiecznych przeróżnych fundacji (w tym ostatnio dla Emilki Kaszycy, której Rodziców znam i bardzo im kibicuję w tym, co robią). Osoby, które piszą do mnie w tej sprawie, nie będą zbywane, ale proszę o wyrozumiałość: jeśli nie odpisuję to jest to najdelikatniejszy sposób w jaki mogę odmówić udziału.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz